niedziela, 26 kwietnia 2015

Sposób na udane małżeństwo


W kręgach literackich mówi się, że nikt nie potrafi pisać o miłości tak, jak Taylor Jenkiens Reid. Jest to oczywiście zupełnie subiektywny pogląd, ale nie można odmówić mu podstaw. Po raz kolejny bowiem w nasze ręce trafia historia, która tak naprawdę rozgrywa się głównie na poziomie uczuć.
    Poznajemy małżeństwo. Nie młode, ale jeszcze nie z jakimś znowu wielkim stażem. Poznali się jedenaście lat temu i zakochali się w sobie bez pamięci. Wszystko układało się idealnie przez dwa lata, aż do wielkiej kłótni. Ludzie się kłócą. Bywa. Trzy lata później byli już małżeństwem. W końcu chyba nie ma dwojga zakochanych w sobie ludzi, którzy czasami się nie kłócą.
    Sęk w tym, że obecnie kłótnia to w zasadzie jedyny rodzaj interakcji pomiędzy małżonkami. Powoli zamieniają nawzajem swoje życie w piekło. Mogą się albo rozstać, albo spróbować czegoś niekonwencjonalnego.
    Pomysł wydaje się z pozoru niedorzeczny. Przestali się nawzajem doceniać, więc postanowili zrobić sobie przerwę. Taką na poważnie. W ciągu najbliższego roku nie mają prawa się między sobą kontaktować, w żaden sposób, i przez ten czas będą żyli jako osoby zupełnie wolne, tak jakby nigdy się nie spotkali. Wolno im wszystko, a po roku wrócą do siebie i zdecydują co dalej.

wtorek, 14 kwietnia 2015

Życie wśród Świadków Jehowy


Świadkowie Jehowy mają w naszym kraju raczej złą opinię. Przekonał się o tym autor książki, Robert Rient, który urodził się w rodzinie należącej do tej wiary. Jego młode życie nie było łatwe, ponieważ czuł wykluczenie z grupy rówieśniczej i ogólnie z całego społeczeństwa. Wiedział, że jest inny, zachowywał się inaczej i był inaczej traktowany. Było to pierwsze wykluczenie, które opisuje w swojej książce.
    Drugie wykluczenie było być może nawet bardziej nieprzyjemne, ponieważ było dwutorowe. Po pierwsze, wykluczony został z własnej wspólnoty, a po drugie, sam czuł się jak trędowaty we własnych oczach. Związane to było z faktem, że naturalne koleje życia, miłość, przyjaźń i umiłowanie od literatury, zaczynały go coraz bardziej odciągać od zboru. Świadkowie Jehowy posiadają wiele klasycznych cech sekty, czego przejawem jest między innymi to, że wszystkich poza nią widzą  może nie jako ludzi gorszych, ale po prostu błądzących. Kiedy jednak ktoś, kto zna drogę, zbacza z niej dobrowolnie, staje się osobą zwyczajnie złą. I takim kimś stał się właśnie Łukasz, główny bohater książki Roberta Riena pokazujący prawdziwe przeżycia na swoim fikcyjnym przykładzie, przy okazji pokazując prawdy wiary Świadków Jehowy.

piątek, 10 kwietnia 2015

Doradzi i ugotuje

Doradca smaku jest bardzo popularnym programem telewizyjnym, w których Michael Moran stara się nas uczyć nowych doskonałych sposobów przygotowywania różnych potraw udowadniając, że każdy z nas może gotować niczym profesjonalny i najlepszy kucharz. Najważniejsze jest jednak to, że dokładnie osiemdziesiąt potraw, które proponuje nam kucharz-celebryta, to poszukiwania nowych smaków. Z jedzeniem jest bowiem niestety trochę tak, jak z piosenkami i najbardziej smakuje nam to, co już wiele razy jedliśmy. Nie jest to jednak ani dobre, ani ciekawe, ani często nawet dla nas zdrowe. Dieta powinna być urozmaicana, wie o tym każdy, choć rzadko do tego się stosujemy. Tutaj mamy nowości, ale nie musimy się specjalnie bać o to, czy się nam udadzą, ponieważ wybierane były w oparciu o łatwość przygotowania oraz także o to, czy po drodze nie czekają na nas jakieś poważniejsze pułapki. Każda z potraw została sfotografowana na każdym ważnym etapie jej przygotowania, dzięki czemu zawsze mamy bardzo dobry punkt odniesienia do dalszego kucharzenia.

sobota, 28 marca 2015

Z wielkiego miasta na głęboką prowincję


Ronnie Miller jest typową dziewczyną z wielkiego miasta, konkretnie z Nowego Jorku. Ma zaledwie siedemnaście lat. Przed trzema laty jej rodzina została rozbita, kiedy ojciec odrzucił życie wielkomiejskie, nie chciał kontynuować kariery i przeniósł się do małego miasteczka na głębokiej prowincji. Jest tam prostym pianistą i działa w komitecie budowy miejscowego kościoła. Ronnie wini go za rozpad całej rodziny i nie chce mieć z nim nic wspólnego. Nie utrzymują żadnych kontaktów, nawet nie rozmawiają ze sobą. Aż do czasu. Przychodzi lato i matka wysyła Ronnie razem z jej młodszym bratem na wakacje do ojca. Zapowiada się, że będzie to czas wyrwany z jej życiorysu. Co można robić w takim prowincjonalnym miejscu? Nie ma tam przyjaciół, nie ma nocnego życia, nie ma modnych sklepów. Najgorsze jeszcze przed nią? Zobaczymy. Małe miasteczka też mają swój urok, chociaż trzeba go odkrywać, ponieważ nie jest on aż tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Podkreślmy, że bynajmniej nie jest to książka tylko dla młodzieży.

piątek, 13 marca 2015

Żelazne mięśnie


Zdrowy tryb życia jest jak najbardziej na wyciągnięcie ręki każdego z nas, trzeba tylko trochę się wysilić. Najczęściej trzeba tylko trochę, wcale nie jakoś bardzo mocno, zmienić swoje codzienne przyzwyczajenia i znaleźć dodatkowo trochę czasu na ćwiczenia fizyczne. Najczęstszym problemem jest to, że tak naprawdę nie wiemy, jak się za to zabrać. Tutaj z pomocą przychodzi nam Ola Żelazo.
    Sensem książki nie jest narzucenie nam określonego rygoru treningowego czy zmuszenie nas do wysiłku w określonych ramach czasowych. Dostajemy tutaj raczej pomysły na ćwiczenia, które zostały wzięte z bardzo różnych obszarów fitness. Spośród 200 możliwości można wybrać coś dla siebie tak, by uzyskać zakładany efekt. Do tego dochodzi jeszcze 60 przepisów kulinarnych, które też nie mają za zadanie zmienić naszej diety, ale zastąpić pojedyncze jej części w sposób nastawiony na poprawę naszego sposobu odżywiania. Skala zmian zależeć będzie tylko od nas i sami zdecydujemy, czy chcemy wielkiej rewolucji czy tylko niewielkich korekt.

czwartek, 12 marca 2015

Reedycja ważnej książki


„Wszyscy na Zanzibarze” to pozycja science-fiction powstała w czasach wielkiego moralnego niepokoju pisarzy zachodnich, która nastąpiła wraz z wejściem w dorosłe życie tak zwanego pokolenia Boomers. Były to czasy, kiedy człowiekowi wydawało się, że kontroluje całą planetę, wzrost tempa zużywania surowców naturalnych był miarą tempa nawet nie wzrostu, ale ogólnie rozwoju gospodarczego. Pisarze zauważyli, że szalejący konsumeryzm i brak jakiegokolwiek poszanowania dla przyrody może się źle skończyć dla całej ludzkości. Właśnie taką histeryczną wersję przyszłości przedstawia nam John Brunner w swojej książce. Sęk w tym, że Brunner straszył przeludnionym światem liczącym sobie 7 miliardów ludzi. Na dzień pisania recenzji jest nas niewiele ponad 7 miliardów i jakoś się świat nie zawalił. Książkę warto potraktować jako ciekawy punkt wyjścia dla rozmowy o przyszłości i naszego miejsca we wszechświecie, ale z dzisiejszej perspektywy możemy być już trochę spokojniejsi, niż autor w swej książce.

środa, 11 lutego 2015

W szponach nałogu

Debiut literacki Małgorzaty Halber to książka mocna i bezkompromisowa. Łatwo jest czytać ją jako zakamuflowaną autobiografię dziennikarki zastanawiając się nad tym, ile w niej prawdy, a ile fikcji, kto występuje pod pseudonimem i czyje spotkanie jest właśnie opisywane, trudno jednak nie oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z powieścią, która nie zasługuje na to, aby traktować ją w tak małostkowy sposób. To przecież przede wszystkim historia nałogu, jego akceptacji i niezgody na to, co za sobą niesie i właśnie na tym polega jej największa wartość.
Główną bohaterką powieści „Najgorszy człowiek na świecie” jest Krystyna – znakomita dziennikarka, królowa imprez i pani życia. Jej własne życie może być powodem do zazdrości, Kryśka już teraz ma bowiem wszystko, a wiele wskazuje na to, że będzie miała jeszcze więcej. Sama bohaterka wcale nie jest jednak przekonana o tym, że ma powody do tak dużego zadowolenia, wie bowiem, jak niebezpieczna jest gra, do której przystąpiła. Cały czas występuje pod maską, a jej utrzymanie jest możliwe tylko dzięki alkoholowi oraz narkotykom. W pewnym momencie nadchodzi czas, aby postawić granice nałogowi i to właśnie droga do ozdrowienia jest motywem przewodnim tej powieści.